Copywriting emocjonalny

W pewnym miasteczku, gdzie słońce oświetlało pięknie plac zabaw ,mieszkał chłopiec o imieniu Filip.

Filip miał swoje zasady:

  • bawić się tylko z najlepszymi
  • śmiać się z tych, którzy się jąkają lub mówią wolniej,
  • nie pożyczać swoich przyborów nikomu
  • udawać, że się nie widzi, jak ktoś płacze lub się przewróci, albo śmiać się z niego

Codziennie wędrował do szkoły z zadartą głową i pyszałkowatą miną, jakby pozjadał wszystkie rozumy świata.

Bardzo lubił rozkazywać innym, obrażać ich i wyśmiewać.

Aż tu pewnego dnia zaczęły się kłopoty.

Filipowi złamał się ołówek. Spojrzał na Zosię i burknął -,,Pożycz mi ołówek, nie widzisz, że mi się złamał”

Zosia jednak odwróciła głowę w inną stronę i udała, że nie słyszy.

Na przerwie wszyscy bawili się w grupach.

Jego jednak nikt do zabawy nie zaprosił.

W stołówce też nikt mu nie zajął miejsca.

Na lekcjach też nikt nie chciał być z nim w parze.

Nawet ulubiona piłka, jakby nie chciała wpadać do bramki.

Filip po raz pierwszy zatrzymał się na chwilę i i pomyślał-,,Dlaczego nic mi się nie układa?”

Po powrocie do domu stanął przed lustrem i zadał sobie pytanie, ,Co się stało, że jestem sam?”

Nie czekał długo na odpowiedź. Głos w głowie szepnął mu- ,,Nigdy nie byłeś dobrym kolegą, ale za to byłeś mistrzem nieuprzejmości”

Na drugi dzień Filipa nie było w szkole, zachorował. Leżał w łóżku z bolącym gardłem, patrzył w sufit i rozmyślał.

Może warto zapytać koleżankę lub kolegę ,,Chcesz się pobawić?”

Może warto pożyczyć komuś kredkę lub pisak.

Może warto powiedzieć -,,Super ci to wyszło”

Gdy wrócił do szkoły powiedział do koleżanki – ,,Zosiu ,fajnie ,że jesteś”

Zosia ze zdumienia otworzyła szeroko oczy.

Potem pożyczył Olkowi linijkę.

Zgłosił się na dyżurnego i pierwszy raz usłyszał-,,Filip, chodź z nami pograć w piłkę”